05 września 2023

Od nowa

Zdanie dnia:

Umiejętność rozpoczynania kolejnego gema z czystym kontem, bez obciążania psychiki tym co wydarzyło się wcześniej jest tym czego w zamyśle twórców dyscypliny miał nauczyć nas tenis.

 

Pytanie dnia:

 

Zeruje się wynik. Czy umiesz wyzerować pamięć o poprzednim gemie? 

 

Dzisiejsze rozważania:

 

Mało jest dyscyplin sportu, w których w jednym meczu rozpoczynałoby się od zera tak często. W trzysetowym spotkaniu od początku zdarza się rozpocząć rozgrywkę (gema lub tie-breaka) od 18 do 39 razy. Można więc powiedzieć, że mecz tenisowy składa  się z kilkunastu do kilkudziesięciu pojedynczych gier uporządkowanych w sety. Dlaczego gemy uporządkowane są w sety? Żeby dominacja jednego z rywali w gemach nie była zbyt duża. Przy przewadze dla przeciwnika w gemach 11/0 (czyli 6/0 5/0) nie musimy wygrać 11 gemów aby wyrównać wynik. Wystarczy wygrać ich zaledwie 7 (6/0 5/7).

Nowy początek każdego gema, oznacza nową szansę dla przegrywającego tenisisty do powrotu do wyrównanej wynikowo walki. Dla wygrywającego, wyraźne prowadzenie w gemach nie daje przewagi punktowej w pojedynczej rozgrywce, więc aby utrzymać prowadzenie musi utrzymać nieustanną koncentrację i mobilizację. 

Wygrywanie w tenisie nie jest więc proste. Pokonanie walczącego do ostatniej piłki i wierzącego do końca w zwycięstwo rywala jest poważnym wyzwaniem dla faworyta. Z doświadczenia wiem, że startując z pozycji słabszego gracza, najlepszą strategią mentalną jest tak zapamiętałe utrudnianie zwycięstwa faworytowi, aż ten zaczyna w nie wątpić. Liczenie jest przeciwko liderowi. Publiczność też uwielbia wspierać underdoga. Koledzy turniejowi rzadko szczerze życzą sobie nawzajem wielkich sukcesów. Zasiać wątpliwość w głowie tenisisty nie jest więc trudno.  Chyba, że ten zna swój fach i zna specyfikę tej dyscypliny sportu. By utrzymać prowadzenie lub wyjść z bardzo trudnej sytuacji (oba zadania równie skomplikowane) nie wolno swymi myślami tkwić w przeszłości. Liczy się tylko następna piłka. „Next”, to słowo było mentalną mantrą Raemona Sluitera (46 ATP), który 14 lat temu walczył z Maciejem Rajskim na Futuresie w Portugalii. 

Powinno ono być również ulubionym słowem każdego, kto pragnie byt twardym graczem na korcie. 

 

Przydatne myśli na dziś:

  • walczę do końca bo liczenie wspiera tych którzy się nie poddają. 
  • Pycha kroczy przed upadkiem. Przewaga wynikowa w tenisie nie gwarantuje zwycięstwa, aż do rozegrania ostatniego punktu. 
  • Liczy się tylko następna piłka. 

TenisWil

Grupy wyczynowe