30 sierpnia 2023

jak Odnaleźć swobodę. 

Zdanie na dziś:

Swoboda bez dyscypliny prowadzi donikąd, bo nie ma w niej wytrwałości. Dyscyplina bez swobody nie pozwala rozwinąć się talentowi, bo nie dopuszcza do głosu intuicji. 

 

Pytanie na dziś:

Jak być swobodnym i zdyscyplinowanym zarazem? Czy zdyscyplinowana swoboda jest możliwa do osiągnięcia?

 

Dzisiejsze rozważania:

 

Tenisiści zawodowi wytrwale poszukują swobody w grze, poruszaniu się po korcie i w wypowiadaniu uderzeń z pełnym zaufaniem. Gdy widzimy łatwość z jaką czołowi zawodnicy świata wykonują nawet najbardziej skomplikowane kombinacje uderzeń, zachodzimy w głowę, jak pod pełną presją wyniku, w poczuciu odpowiedzialności za każdą podjętą decyzję i w obecności tysięcy kibiców można grać tak skutecznie. 

Nie zapominajmy, że patrząc na zawodników walczących z zapamiętaniem na największych turniejach świata oglądamy ich trening. Jest to zwykle kilkanaście tysięcy godzin spędzonych na zdyscyplinowanym, regularnym trenowaniu ciała, umysłu i umięjętności tenisowych. 

Swoboda rodzi się, gdy zdyscyplinowany gracz, pozwala by trening w pełni dał o sobie znać w trakcie meczowych zmagań. 

Jak trenować by być swobodnym?

Przede wszystkim nie wolno się oceniać. Warto skoncentrować się w stu procentach na wysiłku, na staranności wykonywanych ćwiczeń i na dokładności każdego ruchu. Każdy osąd co do efektów naszych wysiłków, nie pozwoli na zapamiętanie wszystkiego tego o czym pamiętać na treningu trzeba. A jest tego przecież bardzo dużo. Technika poruszania się, oparcia, dystanse, praca ręki, długość linii uderzenia, dobór kierunku, rotacji, szybkości, głębokości i wysokości zagrania w zależności od planu taktycznego i obranej strategii, kontrola emocjonalna to dopiero początek listy spraw, które wymagają naszej uwagi. Tylko nieoceniający się gracz będzie mógł pracować nad wszystkimi tymi rzeczami w danej chwili, gdyż tylko taki zawodnik może sięgnąć po większość z wypracowanych przez siebie wcześniej umiejętności. 

Warto pamiętać by brak osądu w czasie treningu dotyczył zarówno tych nieudanych zagrań jak i tych, które wyszły znakomicie. Uczymy się i postrzegamy świat na zasadzie kontrastu. Nadmierna radość i celebracja tego co dobre jeszcze bardziej uwydatnia to, co nam nie wychodzi. Dlatego polecam spokojne umiarkowanie w reakcjach na nasze poczynania treningowe. 

W nieocenianiu trzeba się regularnie trenować. Jest to najważniejsza umiejętność prowadząca do swobodnej dyscypliny, która pomaga w osiąganiu szybkich i trwałych postępów w codziennej pracy. 

Gdy wytrwamy choć kilka treningów w nieocenianiu siebie, może się zdarzyć, że przyjdzie nam do głowy również nie oceniać innych. To z kolei w ogromnym stopniu pomoże w stu procentowym skoncentrowaniu się na jakości wykonywanych ćwiczeń. Skupiony tenisista swoją swobodną dyscypliną może zarażać innych, bo atmosfera treningu zmienia się z przeciętnej w wybitną w obecności choćby jednego w pełni skupionego gracza. Przykładem zawodnika obdarzonego zdolnością do pełnej koncentracji był wielokrotny mistrz świata juniorów i numer 1 ATP Juan Carlos Ferrero, obecnie jest nim Carlos Alcaraz obaj reprezentujący jedną i tą samą akademię tenisową. Oni to odnaleźli, oni tym się stali. Sęk w tym, że to coś jest w każdym z nas. Pewnie, nie wszyscy będziemy mistrzami świata. Prawda jest  jednak taka, że to nie o wynik chodzi. To o co warto walczyć to frajda, satysfakcja i radość jaką daje trening na pełnej koncentracji. Dajmy więc sobie swobodę nieoceniania błędów. Podarujmy sobie frajdę bycia neutralnym obserwatorem własnych poczynań i wysiłków.  Dajmy z siebie wszystko i pozostańmy swobodni. Powodzenia!

 

Przydatne myśli na dziś:

 

  • Jest we mnie ta sama swoboda co w Carlosie Alcarazie czy Idze Świątek. 
  • Dam z siebie wszystko, posłucham wszystkich uwag i podpowiedzi trenera i pozwolę by moje błędy poprowadziły mnie do najwspanialszych zwycięstw.
  • Uwielbiam staranność i wysiłek a one uwielbiają mnie. 

 

 

 

 

 

 

TenisWil

Grupy wyczynowe